tel. +48 606 883 438 witek@slowianszczyna.pl ul. Prezydenta I. Mościckiego 53, 97-220 Rzeczyca

Dowcipy wioskowego głupka

Przychodzi młody Bolko w odwiedziny do dziadka. Nagle pod łożem dziadkowym spostrzegł skórę wielkiego brunatnego niedźwiedzia z kłami i pazurami. Mówi do dziadka: - Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym niedźwiedziem! - Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą łuk i jeszcze dzidę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę szuru-buru… Patrzę, a w krzakach czai się niedźwiedź. No to ja w niego dzidą a potem, tsiuuu - brzdęk, tsiuuu – brzdęk w niego z łuku, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu tsiuuu - brzdęk, tsiuuu – brzdęk, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu... - Kurczę, dziadku - przerywa Bolko - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu! - A jak myślisz bałwanie, na czym ten niedźwiedź się ślizgał?

Przychodzi młody Bolko w odwiedziny do dziadka. Nagle pod łożem dziadkowym spostrzegł skórę wielkiego brunatnego niedźwiedzia z kłami i pazurami. Mówi do dziadka: - Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym niedźwiedziem! - Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą łuk i jeszcze dzidę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę szuru-buru… Patrzę, a w krzakach czai się niedźwiedź. No to ja w niego dzidą a potem, tsiuuu - brzdęk, tsiuuu – brzdęk w niego z łuku, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu tsiuuu - brzdęk, tsiuuu – brzdęk, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu... - Kurczę, dziadku - przerywa Bolko - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu! - A jak myślisz bałwanie, na czym ten niedźwiedź się ślizgał?

Przychodzi młody Bolko w odwiedziny do dziadka. Nagle pod łożem dziadkowym spostrzegł skórę wielkiego brunatnego niedźwiedzia z kłami i pazurami. Mówi do dziadka: - Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym niedźwiedziem! - Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą łuk i jeszcze dzidę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę szuru-buru… Patrzę, a w krzakach czai się niedźwiedź. No to ja w niego dzidą a potem, tsiuuu - brzdęk, tsiuuu – brzdęk w niego z łuku, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu tsiuuu - brzdęk, tsiuuu – brzdęk, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu... - Kurczę, dziadku - przerywa Bolko - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu! - A jak myślisz bałwanie, na czym ten niedźwiedź się ślizgał?

Przychodzi młody Bolko w odwiedziny do dziadka. Nagle pod łożem dziadkowym spostrzegł skórę wielkiego brunatnego niedźwiedzia z kłami i pazurami. Mówi do dziadka: - Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym niedźwiedziem! - Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą łuk i jeszcze dzidę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę szuru-buru… Patrzę, a w krzakach czai się niedźwiedź. No to ja w niego dzidą a potem, tsiuuu - brzdęk, tsiuuu – brzdęk w niego z łuku, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu tsiuuu - brzdęk, tsiuuu – brzdęk, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu... - Kurczę, dziadku - przerywa Bolko - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu! - A jak myślisz bałwanie, na czym ten niedźwiedź się ślizgał?

Przychodzi młody Bolko w odwiedziny do dziadka. Nagle pod łożem dziadkowym spostrzegł skórę wielkiego brunatnego niedźwiedzia z kłami i pazurami. Mówi do dziadka: - Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym niedźwiedziem! - Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą łuk i jeszcze dzidę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę szuru-buru… Patrzę, a w krzakach czai się niedźwiedź. No to ja w niego dzidą a potem, tsiuuu - brzdęk, tsiuuu – brzdęk w niego z łuku, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu tsiuuu - brzdęk, tsiuuu – brzdęk, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu... - Kurczę, dziadku - przerywa Bolko - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu! - A jak myślisz bałwanie, na czym ten niedźwiedź się ślizgał?